Karolina PlutaGdy spadają anioły

Artystyczna włóczęga. Stara wyjadaczka wszelkiego rodzaju warsztatów nieustająco głodna nowych umiejętności. Banał to jej największy wróg. Wszystko, co robi, musi mieć drugie, trzecie lub czwarte dno. Na scenie jest całkowicie i totalnie. Dlatego nie ma dla niej rzeczy niemożliwych.
Gatunek z rodziny polonistów; najczęściej spotykany w teatrach, domach kultury, domach sztuki, na placach i na łąkach. Łatwo adaptujący się do nowych warunków - znane są przypadki dłuższego koczowania na ziemiach skandynawskich, wśród skał i fiordów. Persona absolutnie plastyczna i kreatywna (na poziomie somatyczno-mentalnym), a przy tym komunikatywna w stopniu wysokim. Ogromna wrażliwość skierowana przeciw wszelkim oznakom agresji międzyludzkiej, a w przypadku zwięrząt teatralnych - zwierzęcej. Wewnętrzna ciepłota emanuje na zimnych i letnich członków grupy.
Pluta to aktorska wersja obligacji Skarbu Państwa. Praktycznie nigdy nie zawodzi, więc grupa nigdy nic nie ryzykuje, a co za tym idzie efekt końcowy jej pracy jest zawsze zadowalający.
Wrażliwość i subtelność spojrzenia.
15:35 17-11-2006© 2006 Teatr Emocji i Wyobraźni. Niektóre prawa zastrzeżone.
